Złote Ambasadorki pojechały na Lawendowe Pola!

Złote Ambasadorki pojechały na Lawendowe Pola! Jak tam trafiły, co robiły i kim w ogóle są Złote Ambasadorki? Cóż, tego dowiecie się z poniższego artykułu. A za rok, być może, będzie to artykuł o Tobie… 

 

Kim są Złote Ambasadorki?

 

Najlepszymi z najlepszych. Kobietami, które dawały z siebie wszystko przy każdym zadaniu, wypełniały pieczołowicie zadania z różnych kampanii, a także wspierały markę Le Petit Marseillais na każdym kroku, zdobywając masę punktów w rankingu! I to właśnie dla nich zorganizowaliśmy ostateczny konkurs, dzięki któremu odkryliśmy elitarny zespół, który mieliśmy wysłać w miejsce bardzo specjalne - również dla nas! 

 

 

 

 

 

 

 

Polska Prowansja, czyli Lawendowe Pola

 

Złote Ambasadorki trafiły do LawendowegoPola, czyli miejsca na Mazurach, który klimatem i wyglądem choć trochę przypomina bliską sercu Le Petit Marseillais Prowansję. Nasze wybranki mogły więc poczuć namiastkę miejsca, skąd marka, którą reprezentują, się wywodzi. 

 

Pachnąca lawenda, mnóstwo zieleni, otwarte przestrzenie, piękne zapachy, lipcowy wiatr muskający skórę - wszystko to sprawia, że Lawendowe Pole jest najbardziej uspokajającym i magicznym miejscem w Polsce, a nasze Ambasadorki mogły poczuć się jak Alicja, która właśnie trafiła do pięknej Krainy Czarów. To zupełnie tak, jak my się czujemy, kiedy otwieramy nową butelkę pachnącego żelu pod prysznic Le Petit Marseillais!

Ambasadorkom nie dane było jednak długo podziwiać okoliczności przyrody, gdyż szybko zostały porwane w wir atrakcji i wydarzeń, które dla nich przygotowaliśmy. 

 

 

 

 

 

 

Zaczęło się niewinnie… 

 

…od lawendowej herbaty i ciasteczek. Ale sprawy szybko zaczęły nabierać tempa i poruszać wszystkie zmysły - w muzeum kwiatów suszonych promieniami słońca mogły zaznać niezwykłych zapachów, które można poczuć tylko tam. A zanim to przyjemne doświadczenie zdołało rozpłynąć się po ciele, to zwiedzały już botaniczny, gdzie poznawały tajemnice rzadkich, zapomnianych roślin i ziół. Być może nawet widziały coś, co już niedługo zainspiruje Le Petit Marseillais do kolejnej linii zapachowej? 

 

Nim atmosfera tajemniczości na dobre opadła, to w rytm dnia wkradł się eteryczny zapach olejków podczas pokazów ich otrzymywania. Nie wysłaliśmy jednak tam naszych Ambasadorek tylko po to, by podziwiały z daleka - już wkrótce potem wzięły sprawy we własne ręce i próbowały stworzyć swój własny krem z naturalnych składników!

 

Koniec dnia zwieńczyła kolacja w plenerze. Romantyczny, wieczorowy nastrój oraz zapach lawendy i cykanie świerszczy sprawiły, że na moment wszystkie Ambasadorki poczuły się, jakby były w zupełnie innym świecie - świecie Le Petit Marseillais. I dlatego też… 

 

 

 

 

…kolejny dzień zaczął się od… 

 

…samodzielnej eksploracji. Ambasadorki same wyruszyły w podróż i spacery po Lawendowych Polach, by poznać tajemnice i sekrety polskiej Prowansji na własną rękę. Co tam znalazły i czego się dowiedziały, to już pozostanie ich słodką tajemnicą…

 

…ale z pewnością nic nie zaskoczyło je bardziej niż warsztaty z Karoliną Gliniecką, znaną też jako Charlize Mystery. Karolina podzieliła się z naszymi wybrankami wiedzą i doświadczeniem, które z pewnością odmieniło spojrzenie Ambasadorek na wiele aspektów blogowania i trendów. Zwłaszcza to ostatnie przydało się na kolejnych warsztatach, gdzie dziewczyny miały odgadnąć nowości, jakie Le Petit Marseillais wprowadzi w przyszłym roku. Wierzcie nam - są wśród nich znakomite trendsetterki! 

 

 

 

 

 

 

 

Czymże jednak byłaby wyprawa na tak piękne łono natury, jeśli żadna z nich nie poczułaby się na moment Panią polskiej Prowansji i Lawendową Damą? Dlatego też zaprosiliśmy nasze Ambasadorki do uplecenia sobie korony… z lawendy! Warsztaty z robienia wianków przypomniały wszystkim, dlaczego piękno natury tkwi w zapachu i delikatności roślin, a także w umiejętnościach obchodzenia się z nią we właściwy sposób. 

 

 

 

 

 

 

 

Ukoronowaniem całego wyjazdu była sesja zdjęciowa Ambasadorek z ich ukochanymi produktami Le Petit Marseillais. Niejedna wybranka popisała się tutaj umiejętnościami aktorskimi, a także fotograficznymi. 

 

 

 

 

 

 

Ale wszystko co dobre, kiedyś się kończy! Popołudniowy obiad był zakończeniem przygód w tej lawendowej krainie. Mamy nadzieję, że czytając te wspomnienia, wciąż czujecie delikatny zapach kwiatów w powietrzu, a ciepłe powietrze muska Wasze twarze… 

 

 

 

 

 

 

Liczymy, że za rok również odwiedzimy kolejne piękne, magiczne i pełne niezwykłych zapachów miejsce w towarzystwie najlepszych Ambasadorek. Kto wie? Może będziesz jedną z nich? 

 

Do zobaczenia!

 

PODZIEL SIĘ TYM POSTEM:
<< POWRÓT
PODOBNE ARTYKUŁY:
Zostań ambasadorką

Instagram

Akceptuję warunki i zasady Regulaminu Newslettera oraz Politykę Prywatności.* Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Johnson & Johnson Poland Sp. z o. o., w celu korzystania z usługi newsletter, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.* Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych o produktach Johnson and Johnson drogą elektroniczną. *pola wymagane
Twój email został zapisany do naszego newslettera. ZAMKNIJ